Edited by Kennedy/Marzec 2026
Mistrzynie Podkarpacia
W dniach 7 – 8 Marca 2026 roku rozegrany został turniej 1/16 Mistrzostw Polski Młodziczek w piłce ręcznej. Gospodarzem turnieju był UKS Jedynka Pruchnik ( mistrz województwa podkarpackiego). Nasze szczypiornistki zajęły w nim czwarte miejsce ( do 1/8 awansowały dwie pierwsze drużyny ) Lecz nie o wyniki sportowe w tym artykule chodzi. Nasze mistrzynie jak napisaliśmy na początku były gospodarzami turnieju. Jednak turniej ten odbył się w Jarosławiu, nie w Pruchniku. Powód – brak hali sportowej w gminie Pruchnik. Za taki stan rzeczy w dużej mierze odpowiedzialny jest były burmistrz i główny architekt w naszej gminie , obecny radny powiatu Wacław Szkoła. Sukcesy naszych szczypiornistów sięgają lat 80 dwudziestego wieku gdzie zostaliśmy mistrzami województwa wtedy przemyskiego. Mimo 40 lat dominacji w tej dyscyplinie sportu w naszym regionie, musimy rywalizować na obiektach poza naszą gminą. Również obecna władza na czele z burmistrzem Stanisławem Kłopotem nie robi nic , aby nasi młodzi sportowcy mogli się należycie rozwijać. Już dwa lata można się starać na uzyskanie środków na budowę , rozbudowę , modernizację hal sportowych , jednak nasza gmina nie złożyła żadnego wniosku. Czy naszym włodarzom nie jest wstyd, że Pruchnik jest gospodarzem ale na obiektach sportowych w Jarosławiu. Jak to wygląda , że mistrzynie województwa podkarpackiego nie mają gdzie rozgrywać turniejów, meczów. Nam ludziom, którzy kochają sport jest co najmniej przykro, że nasze młode talenty nie mogą rozwijać się u nas. Rywalizujemy z największymi ośrodkami szczypiorniaka w Polsce, a nie mamy gdzie rozgrywać meczy. Taki stan rzeczy ma również wpływ na to, że nie ma u nas klubu piłki ręcznej seniorskiej. Klub taki mógłby być naszą wizytówką i rozsławiać naszą gminę. Jesteśmy w okolicy jedyną gminą, w której nie ma pełno wymiarowej hali sportowej. Wstyd „nasi wielcy lokalni politycy”. Może kiedyś doczekamy się czasów, że burmistrzem zostanie osoba, która będzie widziała dalej niż czubek własnego nosa.
Kennedy
Kneblowanie Ust
05.03.2026 roku odbyła się XXI Sesja Rady Miasta Pruchnika. Na sesji tej głos chciał zabrać nasz redaktor naczelny Zbigniew Maciuch. Zwykli obywatele aby zabrać głos na naszej sesji muszą złożyć pismo do przewodniczącego Rady Miasta Pruchnika Dawida Mazura. Nasz naczelny takie pismo złożył. W piśmie tym była informacja, że tematem wystąpienia będzie praca Komisji Rewizyjnej. Na 5 min przed rozpoczęciem XXI sesji do Sali obrad przybył pan Zbigniew Maciuch i usiadł na miejscu przeznaczonym dla gości. W tedy do niego podszedł przewodniczący Dawid Mazur. Stwierdził, że nie udzieli mu głosu , gdyż nie wie jakie będą pytania i czego dotyczyły. Dawid Mazur chciał by porozmawiać z nim po sesji, bez kamer. A głosu udzieli na następnej sesji pod koniec Marca. Po tej decyzji przewodniczącego , nasz redaktor naczelny wstał i opuścił salę obrad. Stwierdził, że obrady sesji może obejrzeć sobie w Internecie w wolnej chwili. Myślimy, że przewodniczący Dawid Mazur za swoją arogancję prędzej czy później zapłaci. Kneblowanie ust na dłuższą metę nie działa. Panu Mazurowi życzymy dużo zdrowia i sukcesów na nowej drodze zawodowej. My nie zapominamy !
Kennedy
Praca Komisji Rewizyjnej
Jak już pisaliśmy w poprzednim Gońcu Pruchnickim 16.02.2026 roku odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej. Doszło wtedy do absurdalnej sytuacji. Mianowicie odbyło się głosowanie nad tym aby złożyć wniosek na sesji Rady Miejskiej o przeprowadzeniu kontroli w terenie ul. Miodowej i drogi na Pustkach w Jodłówce. Czterech radnych było za jeden był przeciw. To głosowanie było według prawa wiążące. Co stało się później to opisaliśmy w poprzednim Gońcu Pruchnickim. 05.03.26 r. odbyła się sesja Rady Miasta i temat ten nie był na niej omawiany choć przewodniczący Komisji Rewizyjnej Janusz Korzenicki powinien to poddać pod głosowanie całej Rady Miasta. Zwróciliśmy się o udostępnienie nam protokołu z tej komisji. Widać było, że jest to bardzo trudne zadanie gdyż do 10.03.2026 r. czyli do następnej Komisji Rewizyjnej nie udało się sporządzić protokołu. Na marcowej Komisji Rewizyjnej doszło do następnego głosowania o kontroli tych dróg ( to było już 3 głosowanie ) i głosami 4 do 1 za przeprowadzeniem kontroli. Tu sytuację próbował znowu ratować „nasz” burmistrz Stanisław Kłopot i zaproponował aby zrobić przerwę w pracach komisji i pojechać zobaczyć ul. Miodową. Burmistrz wezwał inspektora Wacława Szkołę i kierownika Roberta Kurasza aby pojechali z komisją. Pojawił się tam również radny Stanisław Szkoła. Na początku tej wizji lokalnej pan Wacław Szkoła poinformował, że wszystkie pytania należy kierować do niego , on na wszystko odpowie. Wykonawca do tego czasu , część prac już wykonał. Jednak okazało się nie wszystkie. Podczas tej kontroli wyszło, że wykonawca nie ukończył prac a pieniądze już otrzymał w całości. Gdy byli tam radni , wykonawca układał ażury na skarpach. Jak radni zapytali się co wykonawca tu jeszcze robi pan Wacław Szkoła odpowiedział, że poprawia ażury na skarpach , co było ewidentnie nieprawdą, bo były kładzione nowe ażury w miejscach gdzie w ogóle ich nie było poprzednio. Fakt ten radni kazali zaprotokołować. Na tych inwestycjach radnych Komisji Rewizyjnej czeka ogrom pracy. Jeszcze kilka słów o protokole z prac komisji z 16.02.26 r. Redaktor naczelny wraz z współpracownikiem złożyli pismo o udostępnienie w ramach o dostęp do informacji publicznej tego protokołu. Dnia 13.03.26 r. czyli prawie po miesiącu od Komisji Rewizyjnej, która odbyła się w lutym otrzymaliśmy ten protokół. Protokół ten jest tyle wart co papier , na którym został wydrukowany. Brak jest podpisów członków całej komisji. Czyli pisząc kolokwialnie nadaje się od do toalety, jeżeli zabrakło by papieru toaletowego w Urzędzie Miasta.
Kennedy
J
Podziękowanie
Na koniec XXI sesji Rady Miasta Pruchnika odbyło się uroczyste podziękowanie za służbę byłemu już komendantowi Wojciechowi Mikłaszowi i wręczenie mu szabli przez przewodniczącego Dawida Mazura. Artykuł ten nie jest o Wojciechu Mikłaszu ale o samym fakcie podziękowań. Zastanawiamy się co takiego zrobił komendant policji, że gdy przechodzi na emeryturę poświęca mu się część sesji Rady Miasta i jeszcze wręcza mu się prezenty. Pan komendant chodził do pracy, za tę pracę otrzymywał wynagrodzenie. Nie przypominamy sobie, żeby zrobił coś extra dla naszej gminy. W jakiś sposób rozsławił naszą gminę. Idąc tym tropem myślenia naszych włodarzy to na sesjach powinniśmy dziękować wszystkim przechodzącym na emeryturę osobom publicznym czy dyrektorom szkół, kierownikom wydziałów w gminie, dyrektorom opieki społecznej , dyrektorom przedszkoli, żłobków , prezesom firm działających na terenie gminy. Idąc dalej to jeszcze wszystkim nauczycielom, którzy uczą nasze dzieci, lekarzy którzy na co dzień nasz leczą. Myślę, że nie powinniśmy zapominać o budowlańcach, którzy budują nam bezpieczne domy. Drogowcom, którzy budują piękne i szerokie i bezpieczne drogi. Wszystkim, którzy pracują w branży spożywczej, że produkują zdrowe i smaczne produkty. Kierowcy autobusów, którzy bezpiecznie wożą nas do pracy. Długo by tak można wymieniać. Jakie kryteria są brane pod uwagę przez wszystkich włodarzy przy tak uroczystych podziękowaniach. A tak na marginesie to współczujemy panu Mikłaszowi , bo tych pożegnań trochę miał, musiało się to odbić na jego zdrowiu.
Kennedy
Bojaźliwy Kłopot
Bohaterem tego artykułu jest nie kto inny, tylko „nasz” burmistrz Stanisław Kłopot. Ktoś postronny czytając naszego „Gońca Pruchnickiego” może odnieść wrażenie, że piszemy tylko o nim i to do tego niepochlebnie. Nie do końca jest to prawda , bo piszemy również o innych , którzy mają wpływy na naszą społeczność. Faktem jest, że najwięcej piszemy o Stanisławie Kłopocie jest to podyktowane tym, że to on jest na najwyższym szczeblu naszego samorządu. Dlaczego piszemy nie najlepiej o tym Panu ? Otóż chcemy być przeciwwagą dla całego aparatu propagandowego w naszej gminie. Od wystawiania laurek za nasze pieniądze jest gminny serwis informacyjny czy kwartalnik opłacony przez gminę. Ale może skupmy się na lękach pana Burmistrza. Pan Stanisław Kłopot przed wyborami zapewniał, że będzie organizował i uczestniczył w spotkaniach z mieszkańcami naszej gminy. Powoli mija dwa lata rządzenia a spotkania odbyły się raz, rok temu. Dla przypomnienia organizowane miały być 2 razy do roku. Niestety jesienią chyba zabrakło odwagi. Następnym zauważonym przez nas faktem jest brak pana burmistrza na wyjazdowych komisjach budżetowych. Takich komisji odbyło się kilka i mimo, że burmistrz był w urzędzie ani razu nie pojechał w teren. Podobne zachował się podczas ostatniej komisji rewizyjnej. Wysłał swoich podwładnych a sam został w gabinecie. Jeżeli jest tak dobrze jak mówi, dlaczego boi się wyjść do ludzi. Rządzenie zza biurka zawsze kończy się źle. Mamy również pewne przecieki z Urzędu Gminy , że zaczął się bać naszego czasopisma. Zamierza nawet pójść z nami do sądu. My oczywiście bardzo chętnie spotkamy się na sali sądowej. Będzie to dla nas swego rodzaju wyróżnieniem. Doszło do nas, że próbuje skompletować wszystkie wydania Gońca Pruchnickiego. Tu oczywiście służymy pomocą. Jeżeli się nie uda – wystarczy poprosić a udostępnimy archiwum.
Kennedy
XXI Sesja
05.03.2026 r. odbyła się XXI sesja Rady Miasta Pruchnika. Na początku nic nie zapowiadało, że sesja ta może być tak ciekawa. Jak już pisaliśmy przed rozpoczęciem sesji przewodniczący Dawid Mazur poinformował naszego redaktora naczelnego, że nie udzieli mu głosu mimo prawidłowo złożonego pisma. Następnie przewodniczący otworzył sesję i punkt po punkcie był realizowany uprzednio zatwierdzony porządek obrad. Żaden z radnych nie zabierał głosu i wyglądało to jak poprzednie niema sesja. Wszyscy głosowali za propozycjami złożonymi przez burmistrza. Gdy już sesja powoli dobiegała końca i większość szykowała się do pożegnania byłego już komendanta policji w Pruchniku Wojciecha Mikłasza, nastąpiło coś dziwnego, dotychczas nie spotykanego. W punkcie wnioski i pytania radnych nagle prawie wszyscy chcieli zabrać głos. Pytania zadało w sumie ośmiu radnych : Marcin Wańkowicz, Dawid Pieszko, Janusz Korzenicki, Jacek Jarosz, Stanisław Stanik, Władysław Flak, Marcin Trędowicz, Władysław Piś. Większość pytań było kierowanych do burmistrza Stanisława Kłopota, jedynie Władysław Flak, chyba żeby trochę odwrócić uwagę zadał pytanie do dyrektora CKSiT Krzysztofa Łuca. Ten manewr się nie powiódł naszemu najbardziej doświadczonemu radnemu. Radni zadawali konkretne pytania i nie dali się zwieść byle jakimi odpowiedziami jak to często poprzednio bywało. Najbardziej aktywnym radnym był Marcin Wańkowicz, który zabierał głos trzy razy i nie dał się kolokwialnie mówiąc zgasić nawet słynącemu z ciętego języka Władysławowi Flakowi. Te wystąpienia radnych pokazały, że radzi się jakaś siła, która może zmienić ten układ. Jednak nic nie zwiastowało tego co nastąpiło parę dni później. Ale o tym w następnym artykule.
Kennedy
Przewrót Marcowy
Artykuł ten piszemy w ostatniej chwili, tuż przed złożeniem czasopisma do druku. Ale warto było poczekać do ostatniej chwili i móc podzielić się tą nowiną. Ale może od początku drodzy czytelnicy opiszemy tą sytuację. 12.03.26 r. do obsługi rady miejskiej wpłynął wiosek podpisany przez radnych Marcin Wańkowicz, Małgorzata Wańkowicz, Alicja Kurzawa, Jacek Jarosz, Mariusz Jarosz. O zwołanie sesji nadzwyczajnej w celu odwołania przewodniczącego Dawida Mazura i wiceprzewodniczącego Stanisława Szkołę. Wniosek ten wywołał duży popłoch w Urzędzie Miasta. Jeszcze tego samego dnia odbyło się w remizie OSP3 w Pruchniku spotkanie radnych przychylnych burmistrzowi , burmistrza Stanisława Kłopota i byłego burmistrza Wacława Szkołę. W jakim spotkali się celu możemy się tylko domyślać. Następnie przez cały tydzień próbowano wpłynąć na radnych o wycofanie tego wniosku. Rządzący liczyli ilu radnych mają po swojej stronie i do końca nie byli pewni czy mają jeszcze większość. Większość radnych była zapraszana na rozmowy do gabinetu burmistrza. W trakcie tych rozmów pan burmistrz w myśl zasady nikt wam nie da więcej niż ja wam mogę obiecać proponował im wszystko, na wszystko się zgadzał. Tylko, żeby sprawa nie ujrzała światła dziennego i nie trafiła do opinii publicznej. Gdyby to nie pomagało zaczęły się naciski osób, które mają duże firmy i duże znajomości. Jednak i to nie przyniosło spodziewanego skutku. Rządzący nie zasypywali gruszek w popiele, próbowali obalić ten wniosek prawnie. W tym celu do Urzędu Miasta Pruchnik przybyło dwóch mecenasów, którzy mieli za zadanie znaleźć jakieś błędy formalne w złożonym wniosku, żeby nie dopuścić go do procedowania. Okazało się jednak, że wniosek przygotowany był perfekcyjnie i nie było czego się czepić. W tym momencie okazało się jasne, że sesja nadzwyczajna musi być zwołana. Sesja została zaplanowana na 19.03.26 r. na godzinę 10. Nie mogło zabraknąć tam Gońca Pruchnickiego. Nasz Redaktor Naczelny jechał 200 km. Zostawił swoje obowiązki zawodowe by w tym bezprecedensowym wydarzeniu uczestniczyć. Sama sesja okazała się majstersztykiem. Dotychczas rządzący nie wiedzieli co się dzieje. Nowi radni pokazali jak można być przygotowanym do sesji i jak ją prowadzić pod swoje dyktando. Wszystkie głosowania odwołujące i mianujące przewodniczącego i wice przewodniczących były tajne. W pierwszym głosowaniu głosami 10 za i 5 przeciw z funkcją przewodniczącego pożegnał się Dawid Mazur. W tym momencie z funkcji wice przewodniczącego chciał dobrowolnie zrezygnować Stanisław Szkoła jednak wniosek ten przepadł, i pan Szkoła musiał poddać się ocenie radnych w głosowaniu.
W drugim głosowaniu o powołanie przewodniczącego Rady Miasta startowało dwóch radnych Marcin Trędowicz i ponownie Dawid Mazur. Głosowanie zakończyło się 9 do 6 na korzyść Marcina Trędowicza.
Następnie odbyło się głosowanie na pierwszego wice przewodniczącego. Tu większość poddała kandydaturę Jacka Kielara, która większością głosów została przyjęta. Następnie odbyło się głosowanie nad usunięciem wice przewodniczącego Stanisława Szkoły. W tym głosowaniu pan Stanisław musiał przełknąć tą gorzką pigułkę i został odwołany ze stanowiska w stosunku 9 do 6 na jego niekorzyść. Następnie odbyło się głosowanie na stanowisko drugiego wice przewodniczącego. Tu kandydatura była jedna Marcin Wańkowicz. Kandydaturę tą poparło 11 radnych 4 było przeciw. Reasumując stół prezydialny wygląda następujące. Przewodniczący Marcin Trędowicz, wice przewodniczący Jacek Kielar i Marcin Wańkowicz. Na koniec pozwolimy sobie na małą dygresję do radnych Dawida Mazura i Stanisława Szkoły : PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM.
Kennedy